Galeria Zdjęć

Forum Dyskusyjnego Papugi
Strona główna > PORTRETY > portrety naszych papug
Kliknij aby zobaczyć pełny rozmiar
Aleksandretty    ( wysłał: Michal )
Nowy nabytek - biała aleksandretta obrożna.
 
kira.JPG  paczka.jpg  blondi.jpg  cwir_i_blondi.jpg  zolta.jpg 
 
[24 Czer 2006 godz. 20:30]
raven
Ciekawe jak to jest mieć więcej niż jedną aleksandrette obrożną w domu...
[24 Czer 2006 godz. 20:49]
Michal
Pobudka o 4 rano , potem karmienie, sprzątanie, odkurzanie ze 3 razy dziennie, wycieranie kupek, które zostawiane są w róznych miejscach, ciągłe odcinanie podgryzionych listków, ratowanie rolet i firanek, a wieczorem jak któraś nie wróci do klatki to trochę się trzeba nabiegać Ale ogólnie polecam
[24 Czer 2006 godz. 21:44]
kasanderka
raven to samo pytanie chodzi mi po glowie nosze sie z zamiarem kupienia drugiego aleksa
[25 Czer 2006 godz. 00:23]
raven
Ja może się nie nosze z takim zamiarem, ale byłem bardzo ciekaw...Ja sam nie mogę upilnować jednej aleksy a 3 to znający życie co pół roku musiałbym robić remont w mieszkaniu :D
[25 Czer 2006 godz. 10:18]
Michal
Bez przesady Wcale nie jest tak źle. Moje 4 aleksy sa bardzo spokojne i praktycznie nic nie niszczą jak latają po domu. Wiadomo, że lubią sobie dziobnąć jakiegoś kwiatka, albo poskubać trochę roletę z bambusa ale robią to z takim wdziękiem, że nie można się na nie gniewać. Najgorsze jest tylko to, że około 4 rano i 19 robią przeraźliwy koncert "na cztery głosy", który trwa nawet godzinę - więc o spaniu moge zapmnieć. Ale ptaszyska są bardzo wdzięczne i mozna sobie z nimi bez większych problemów poradzić.
[26 Czer 2006 godz. 14:00]
iwona346
Kasanderka - nie wahaj się. Jedna papuga to wielkie szczęście, ale dwie tego samego gatunku, rozumiejące się, tolerujęce się, przyjaźniące się to wielkie szczęscie do kwadratu. To jest radość trudna do opisania - to coś co powinno się rozumieć samo przez się... Nisiłam się z tą decyzją długo, bałam się okropnie teraz wiem, że inaczej po prostu nie wolno... A biały aleks po prostu zniewalający urodą...
[26 Czer 2006 godz. 17:53]
Michal
Kasanderka - ja zaczynałem od jednego aleksa - zielonego Ćwira. Siedział sobie w klatce, latał po pokoju, czasem podeleciał i zabrał kawałek mandarynki ale widać było, że mu czegoś brakowało. TOWARZYSTWA! teraz Ćwir z niebieska papugę prawdopodobnie utworzyły pare - kilka razy dziennie widzę jak przeczesują sobie piórka, unoszą skrzydełka, delikatnie dziobią... Sam na pewno nie byłby taki szczęśliwy. Ale pamietaj, że decyzja i tak należy do Ciebie i Ty będziesz musiała sprostać nowym wyzwaniom a gwarantuję Ci, że będzie ich sporo