Galeria Zdjęć

Forum Dyskusyjnego Papugi

Wyniki wyszukiwania - "epilepsja"

5a.jpg
Zdjęcie piąteOprócz żerdek zrobiłam też półeczkę. Sprawdziła się, mała chętnie na niej siedzi.
4a.jpg
Zdjęcie czwarteWidok z góry na warstwę kulek z ręcznika. Oprócz tego widać żerdki. Leszczynowa, ze względu na śliskość, ponacinałam pilnikiem do drewna (nie sprawdziło się to w pełni, bo żerdka jest dla papużki trochę za gruba).
Wykorzystywane za to jest rozwidlenie drugiej żerdki, pozwalające na oparcie się ogonkiem o drugą żerdkę, lub nawet "położenie się" z oparciem brzuszkiem.
3a.jpg
Zdjęcie trzecieCiąg dalszy budowy materaca.
2a~0.jpg
Zdjęcie drugieZbliżenie na "podłogę", oraz początek budowy materaca amortyzującego upadki. Listki ręcznika kuchennego zwinęłam w ścisłą kulkę, która po wrzuceniu na dno troszkę się rozwinęła. Dla papużki wielkości i wagi nierozłączki stanowi to świetną amortyzację uderzenia w wypadku spadnięcia.
1~2.jpg
Papużka półtora tygodnia temu dostała serii silnych ataków epileptycznych. Na szczęście zareagowała pozytywnie na leki, ale powstał problem jak urządzić jej przestrzeń by było wygodnie, bezpiecznie i jednocześnie zachęcało do gimnastyki. Na skutek podawanych leków mała jest trochę otumaniona, miewa kłopoty z utrzymaniem równowagi, oceną odległości, potrafi przysnąć na chwilkę z ziarnem w dziobie. Ma też zmniejszoną siłę chwytu w łapkach.
Zdjęcia były robione w trakcie urządzania jej klatki, wyjaśnienia w komentarzach.

Pierwszy problem przed jakim stanęłam to zmniejszenie wysokości klatki, żeby upadki były z mniejszej wysokości. Ponieważ papużka waży 43g tektura pakowa zamocowana plastikowymi opaskami zaciskowymi była wystarczająco mocną "podłogą". Mocowanie dostosowałam do wysokości drzwiczek, by po dodaniu amortyzacji poziom podłogi był na równo z ich dolną krawędzią.
9.jpg
Zdjęcie dziewiąteZbliżenie klatki z lokatorką. :)
Miejsce w którym siedzi okazało się ulubionym - można siąść na patyczku który w pełni obejmują paluszki, podeprzeć się ogonkiem o półeczkę, a na wypadek utraty równowagi z przodu jest jeszcze jeden patyk który można złapać dziobem lub oprzeć się o niego brzuszkiem. :)
8.jpg
Zdjęcie ósmeJak widać, udało się praktycznie o połowę zmniejszyć wysokość klatki.
Z lewej strony stoi lampka z wkręconą żarówką ceramiczną, pozwalającą papużce na dogrzewanie się. Ucieczce ciepła zapobiega "dach" z położonych na klatce kartek brystolu.
Rozmieszczenie żerdek jest tak rozplanowane, żeby papużka mogła sobie wybrać optymalną temperaturę w zależności od aktualnego samopoczucia.
7a.jpg
Zdjęcie siódmeZbliżenie na "podłogę". Od dołu: tektura, zwinięte w kulkę płatki ręcznika kuchennego, "stała" kartka papieru ksero, "wymienna" kartka papieru ksero zbierająca zanieczyszczenia.
Materac się sprawdził - po pierwszym upadku, gdy okazało się że lądowanie było miękkie, papużka wyraźnie mniej się stresowała kolejnymi sytuacjami gdy traciła równowagę i odważniej chodziła po gałązkach, ufna w bezpieczne lądowanie.
6a.jpg
Zdjęcie szósteNa warstwę ligninowych kulek położyłam kartki papieru ksero. Przede wszystkim chronią papużkę przed wpadnięciem pomiędzy amortyzujące kulki, oraz rozkładają jej ciężar na większą powierzchnię. Do tego ułatwiają sprzątanie, bo tylko je wymieniam na co dzień.
 
plików: 9 stron: 1